U Ani i Ernesta

O realizacji

Ania i Ernest wiedzą, czego chcą od wnętrza, potrzebowali obrazu do salonu. Klasyka, ciepłe złoto, szarość, detal; żyrandol, złota lampa, lustro w zdobionej ramie. Wnętrze z charakterem, które powstawało latami i ma swoją historię.
Do takiego miejsca nie szuka się obrazu na szybko.

Obraz w salonie

Duży format poziomy, w czarnej prostej ramie  i to zestawienie z klasycznym wnętrzem działa zaskakująco dobrze. Czerń ramy powtarza czarne akcenty w obrazie, a grafitowo-beżowa paleta z bielą gra wprost z szarą sofą i złotymi poduszkami. Mocny, ekspresyjny gest malarski  abstrakcyjne formy przypominające roślinność  daje salonowi to, czego często brakuje w klasycznych wnętrzach: energię i lekkość jednocześnie.
Obraz nie konkuruje ze złotą lampą ani zdobionym lustrem. Każdy element ma tu swoje miejsce.

Efekt końcowy

Wnętrze, które miało już osobowość, dostało punkt, wokół którego wszystko nabrało ostatecznej formy. Spokojnie, pewnie, bez przypadkowości. Dokładnie tak jak powinno być.

Galeria Zdjęć

Galeria Filmów